czwartek, 25 grudnia 2014

1 ~ Po co on wracał?

1 ~ Po co on wracał? 

Dzień normalny,dzień ponury. Siedząc w szkole pisaliśmy wypracowania na temat ekologi w przyrodzie oraz systematyczności. Nie rozumiałam pretensji mojego wychowawcy.W końcu uwielbiał Nas a my jego. W tym samym czasie stukałam swoim ołówkiem o blat od ławki siedząc samotnie oraz zerkałam przez okno. Nagle usłyszałam głoś Pana Smith'a.
- Dzisiaj przybędzie do Nas brytyjski zespół aby opowiedzieć o swojej karierze.Znacie pewnie Waszego kolegę Pana Horan'a,który się wybił.
Słysząc to nazwisko moje serce przeszła fala smutku i nienawiści.Znałam go i tych jego koleżków.W końcu Ell była zakochana w niejakim Louis'ie.Uniosłam wzrok.


Profesor nic już nie dodając zebrał swoje,a w zasadzie nasze referaty i wcześniej nas wypuścił.Wzięłam swój plecak pakując piórnik do niego i wyszłam z klasy. Szłam korytarzem samotnie,aż dopadła mnie Danielle i Effy.Były podekscytowane wieścią o chłopakach,bo myślały,że je z nimi zapoznam.Dodawałam już,że Danielle i Effy to moje przyjaciółki? Dwie najgorsze nudziary w tej szkole! Ale kochane. Pokaże je wam kiedy indziej! Wracając do chłopaków.Szłam ponownie ze założonymi słuchawkami w uszach,aż nagle..Bum! Tłum dziewczyn poleciał na mnie powodując upadek mojego nowego telefonu i jego kolizję.
- Szlak!
Krzyknęłam załamana próbując go podnieść jednak ktoś mi pomógł. Uniosłam swoje tęczówki ku górze i to wszystko co ujrzałam.


- Na prawdę zabawne.
Mruknęłam niezadowolona wstając i już miałam zabrać od niego swoją nieszczęsną zgubę gdy ten spojrzał na mnie swoimi niebieskimi,irlandzkimi tęczówkami dodając.
- Hola,hola. Cześć Nath.
Uśmiechnął się pod nosem w ten swój słodki sposób.Prychnęłam na to głośno,a ten szybko dodał.
- Ładny telefon.Chyba Ci się już nie przyda.
Dodał chowając go do tylej kieszeni swoich spodni.Kurcze! Wiedział,że na pewno tak nie sięgnę.
- Czego znów chcesz?
Zapytałam cichawo oraz odwróciłam wzrok.Już raz podbił moje serce.Impreza,styczeń 2013 roku. Było na prawdę świetnie.Ale nie powiedział mi wtedy o..Barbarze.Miałam do niego uraz i do jego całej osoby!
- Przyszedłem pogadać.
Dodał przysuwając się,na co ja zrobiłam kilka kroków w tył.
- Nie mamy o czym.
Wyszeptałam cichutko oraz spojrzałam mu w tęczówki.Ciągle blyszczały i były cudowne.
- Musimy. Nathalle ja..j-a.
Wyszeptał ale wtedy zawołał go Liam.Westchnął cichutko oraz spojrzał na mnie błagalnym wzorkiem.
- Idź,zawsze wszystko było piękniejsze bez Ciebie.Bez Nas..
Wyszeptałam mu prosto w oczy i odwróciłam się natychmiastowo.Szybkim krokiem ominęłam go i resztę chłopaków.
- Cześć..Nath.
Dodał zdziwiony Zayn i oparł się o framugę drzwi wyjściowych.
- Nie ładnie Horan..
Dodał cicho i podszedł do niego podając mu sprzęt.Ja natomiast szłam szybko czując szczypiące od łez oczy.Nie zważałam na nikogo,na nic Wsiadłam do autobusu..Po co on wracał? Widocznie musiał.




1 komentarz:

Szablon by S1K