1 ~ Po co on wracał?
Dzień normalny,dzień ponury. Siedząc w szkole pisaliśmy wypracowania na temat ekologi w przyrodzie oraz systematyczności. Nie rozumiałam pretensji mojego wychowawcy.W końcu uwielbiał Nas a my jego. W tym samym czasie stukałam swoim ołówkiem o blat od ławki siedząc samotnie oraz zerkałam przez okno. Nagle usłyszałam głoś Pana Smith'a.
- Dzisiaj przybędzie do Nas brytyjski zespół aby opowiedzieć o swojej karierze.Znacie pewnie Waszego kolegę Pana Horan'a,który się wybił.
Słysząc to nazwisko moje serce przeszła fala smutku i nienawiści.Znałam go i tych jego koleżków.W końcu Ell była zakochana w niejakim Louis'ie.Uniosłam wzrok.
Profesor nic już nie dodając zebrał swoje,a w zasadzie nasze referaty i wcześniej nas wypuścił.Wzięłam swój plecak pakując piórnik do niego i wyszłam z klasy. Szłam korytarzem samotnie,aż dopadła mnie Danielle i Effy.Były podekscytowane wieścią o chłopakach,bo myślały,że je z nimi zapoznam.Dodawałam już,że Danielle i Effy to moje przyjaciółki? Dwie najgorsze nudziary w tej szkole! Ale kochane. Pokaże je wam kiedy indziej! Wracając do chłopaków.Szłam ponownie ze założonymi słuchawkami w uszach,aż nagle..Bum! Tłum dziewczyn poleciał na mnie powodując upadek mojego nowego telefonu i jego kolizję.
- Szlak!
Krzyknęłam załamana próbując go podnieść jednak ktoś mi pomógł. Uniosłam swoje tęczówki ku górze i to wszystko co ujrzałam.
- Na prawdę zabawne.
Mruknęłam niezadowolona wstając i już miałam zabrać od niego swoją nieszczęsną zgubę gdy ten spojrzał na mnie swoimi niebieskimi,irlandzkimi tęczówkami dodając.
- Hola,hola. Cześć Nath.
Uśmiechnął się pod nosem w ten swój słodki sposób.Prychnęłam na to głośno,a ten szybko dodał.
- Ładny telefon.Chyba Ci się już nie przyda.
Dodał chowając go do tylej kieszeni swoich spodni.Kurcze! Wiedział,że na pewno tak nie sięgnę.
- Czego znów chcesz?
Zapytałam cichawo oraz odwróciłam wzrok.Już raz podbił moje serce.Impreza,styczeń 2013 roku. Było na prawdę świetnie.Ale nie powiedział mi wtedy o..Barbarze.Miałam do niego uraz i do jego całej osoby!
- Przyszedłem pogadać.
Dodał przysuwając się,na co ja zrobiłam kilka kroków w tył.
- Nie mamy o czym.
Wyszeptałam cichutko oraz spojrzałam mu w tęczówki.Ciągle blyszczały i były cudowne.
- Musimy. Nathalle ja..j-a.
Wyszeptał ale wtedy zawołał go Liam.Westchnął cichutko oraz spojrzał na mnie błagalnym wzorkiem.
- Idź,zawsze wszystko było piękniejsze bez Ciebie.Bez Nas..
Wyszeptałam mu prosto w oczy i odwróciłam się natychmiastowo.Szybkim krokiem ominęłam go i resztę chłopaków.
- Cześć..Nath.
Dodał zdziwiony Zayn i oparł się o framugę drzwi wyjściowych.
- Nie ładnie Horan..
Dodał cicho i podszedł do niego podając mu sprzęt.Ja natomiast szłam szybko czując szczypiące od łez oczy.Nie zważałam na nikogo,na nic Wsiadłam do autobusu..Po co on wracał? Widocznie musiał.
.gif)
.gif)
.gif)

Super, bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuń